Wspomnienia druhny Marty…
…czyli historia „Wesołych elfów”
Pewnej nocy obudziłam się i naszła mnie zniewalająca myśl: Trzeba reaktywować zuchy!
W grudniu 2001 roku na wigilii instruktorskiej wyszedł rozkaz specjalny, w którym zamknięty został okres próby naszej gromady. Otrzymaliśmy numerek 3 i nazwę „Wesołe elfy”.
Pierwsze zajęcia prowadzone były we wszystkich goleniowskich przedszkolach. Na początku gromadę prowadziły:
- druhna Marta Jówko – drużynowa
- druhna Marta Wypusz – przyboczna
- druhna Ola Cymbała – przyboczna
- druhna Kasia Spyrka – przyboczna
- druhna Ania Wojtyła – przyboczna
Zuchów było bardzo dużo dlatego nasza gromada podzieliła się na dwie jednostki. Druhna Ola i druhna Kasia założyły 9 Gromadę Zuchową „Tygrysie łapki”
Przez 4 lata istnienia Gromady z powodu wymagań i wybredności drużynowej w gromadzie było wielu przybocznych, m. in.
- dh. Joanna Pawłowska
- dh Roman Wisłocki
- dh. Aneta Olejniczak
- dh. Beata Wojdak
- dh. Monika Niedźwiedzka
- dh. Sonia Kowalska
- dh Viktor Przybylski
- dh. Magda Staroń
- dh. Karolina Kolasa
Z tych wszystkich funkcyjnych do dziś została tylko dh. Monika, która 31 sierpnia 2006 objęła funkcję drużynowej.
Pierwszym opiekunem gromady został druh Pacek, którego w późniejszym czasie zastąpiła druhna Julita Postrożna.
Pierwszym naszym wyjazdem był Zlot Hufca w Komarowie. Spaliśmy wtedy w sąsiedniej wiosce na plebani.
Zbiórki odbywały się dwa razy w tygodniu, potem już tylko raz. Na początku działaliśmy przy Goleniowskim Domu Kultury,Potem przy Przedszkolu nr 1, aktualnie działamy przy Szkole Podstawowej nr 2 im. Henryka Sienkiewicza w Goleniowie.
Na pierwsze Zimowisko pojechaliśmy do Wisełki. Bawiliśmy się świetnie. Pierwszą sprawnością, jaką zdobyliśmy była sprawność Aktora.
Na hufcowym Festiwalu Piosenki Harcerskiej „Śpiewanie dla Andrzeja” Zajęliśmy dwa razy I miejsce.
Oj sporo się działo… Byliśmy na grze nad jeziorkiem, którą zorganizowała nam 28 DH „Parus” oraz na wielu grach, które organizowała nam 11 GDH „Ostoja”
W maju 2005 cała gromada przeszła właśnie do 11 GDH „Ostoja”
Aż smutno mi się zrobilo…;( pewnie domyślasz z jakiego powodu… No ale cóż było minęło… TRUDNO…
oj druhno marto… gromada zalozona przez druhne ole i druhne kasie to lesne skrzaty a nie tygrysie lapki…
Montek nie CYmbała tylko CEmbała aleksandra,pomyłka dotycząca nazwy wynikła z faktu ,iż obecna dh drużynowa jakże wspaniałałej gromady odtwarzała moje złote myśli i coś jej się …..rypnęło:))za pomyłki przepraszamy:)))całuję wszystkich,którzy byli ,są bądz będą związani w jakikolwiek sposób z moją kochaną gromadą nr3!!!!!!!!!
no właśnie, nie dość, że nazwisko inne, to jeszcze gromada.